Tragiczny i niepokojący wieczór w Oleśnicy. W ciągu zaledwie dwóch godzin strażacy interweniowali przy aż trzech różnych pożarach. Najtragiczniejszy z nich wydarzył się około godziny 20:30 przy ulicy Wrocławskiej/Dobroszyckiej.
W zaparkowanej przy budynku usługowym na terenie dawnej mleczarni przyczepie kempingowej wybuchł pożar. Gdy strażacy ugasili płomienie, wewnątrz znaleźli zwłoki 69-letniego mężczyzny. Według pierwszych ustaleń policji, przyczyną tragedii mogło być zapalenie się urządzenia grzewczego.
Niestety, to nie był koniec dramatycznych zdarzeń tego wieczoru.
Około godziny 22:00 służby zostały wezwane do zadymienia w cerkwi Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny przy ulicy Łużyckiej. Na szczęście w świątyni nikomu nic się nie stało, a strażacy szybko opanowali sytuację. W akcji brało udział aż 8 zastępów.
Kilka minut później, około 22:45, w rejonie ulicy Wrocławskiej doszło do kolejnego pożaru – tym razem paliły się garaż oraz trawy. Tam pracowały 4 zastępy straży pożarnej.
Wszystkie trzy zdarzenia dzielił w linii prostej zaledwie nieco ponad kilometr. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną zadymienia w cerkwi ani pożaru garażu. Policja i straż pożarna badają okoliczności wszystkich incydentów.
Mieszkańcy Oleśnicy są wstrząśnięci – zwłaszcza tragiczną śmiercią starszego mężczyzny.






