Teren zielony o powierzchni około 2,5 ha nad rzeką Oleśnica, od stawu przy ulicy Kruczej aż do marketu Biedronka, wciąż pozostaje problemem. Mimo petycji mieszkańców, miasto nie zamierza utworzyć tam parku.
Petycję w tej sprawie złożył w listopadzie 2025 roku Wiesław Mazurkiewicz. Mieszkańcy domagali się powiększenia istniejącej zieleni lub utworzenia nowego parku. Urząd Miasta odrzucił wniosek.
Jak opisuje Mazurkiewicz, teren jest mocno zaśmiecony. „Chodzi się tam jak po folii bąbelkowej” – relacjonują radni, którzy odwiedzili to miejsce. Na obszarze zalegają wieloletnie śmieci, działają nieustannie meliny, a rozkładające się odpadki przedostają się do otwartych kanałów burzowych, zanieczyszczając ziemię i wodę.
W oficjalnej odpowiedzi na petycję Urząd Miasta napisał: „Miasto nie zamierzało i nie zamierza ingerować w ten teren, poza pracami porządkowymi”.
Wiesław Mazurkiewicz liczył, że po odrzuceniu petycji przynajmniej teren zostanie gruntownie posprzątany. Do tej pory jednak problem śmieci i melin wciąż się utrzymuje.
„Gdyby był tam park, nie byłoby melin ani wysypiska. Byłoby za to czyste, zadbane miejsce dla mieszkańców. Teraz grozi nam dodatkowo dewastacja przez deweloperów” – podkreśla autor petycji.
Mazurkiewicz zapowiada, że jeśli zaśmiecanie będzie trwało, a śmieci dalej będą zanieczyszczać glebę i wodę, sprawa może zostać zgłoszona do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ).






