Sąd Rejonowy w Oleśnicy wydał wczoraj wyrok w głośnej sprawie E.Z., prowadzącej rodzinny dom dziecka w Oleśnicy. Kobieta, która miała zapewnić skrzywdzonym dzieciom bezpieczną przystań, została uznana winną stosowania przemocy fizycznej i psychicznej wobec podopiecznych.
Sprawa wyszła na jaw kilka lat temu po publikacji "Panoramy Oleśnickiej", kiedy byłe wychowanki zaczęły opowiadać o dramatycznych warunkach panujących w placówce. Mówiły m.in. o biciu, poniżaniu, zamykaniu w piwnicy oraz innych, bardzo drastycznych, metodach wychowawczych. Opisywaliśmy je również na naszym portalu. Prowadząca dom dziecka stanowczo zaprzeczała.
- Postępowanie prokuratorskie było długie i żmudne, bo większość dzieci to osoby niepełnosprawne. Przełom nastąpił, gdy jedna z dziewczynek, pełnosprawna, uciekła z domu i zgłosiła sprawę na policję.
- mówi portalowi olesnica24.com prokurator rejonowa Beata Ciesielska.
Oskarżona do samego końca nie przyznawała się do winy, twierdząc, że zarzuty są „absurdalne”. Kreowała przy tym wizerunek oddanej opiekunki, powołując się m.in. na inspirację programem „Kochaj mnie”. Sąd po dwuletnim procesie ocenił to zupełnie inaczej.
Wyrok:
- 1 rok i 3 miesiące bezwzględnego pozbawienia wolności,
- 10-letni zakaz wykonywania wszelkich zawodów związanych z pracą z dziećmi,
- zakaz zbliżania się do byłych podopiecznych,
- obowiązek zapłaty nawiązki na rzecz poszkodowanych dzieci.
Wyrok nie jest prawomocny. Oskarżona, która już nie mieszka w Oleśnicy, może złożyć apelację.





