Oleśniccy policjanci z wydziału kryminalnego po raz kolejny udowodnili, że w ich pracy liczą się nie tylko doświadczenie i profesjonalizm, ale także cierpliwość i umiejętność analizowania nietypowych scenariuszy. Funkcjonariusze zatrzymali 26-letniego mężczyznę, który ukradł gitarę i rower, a następnie próbował sprzedać instrument w lombardzie. Rower udało się odzyskać, a policjanci wciąż poszukują skradzionej gitary.
Do zdarzenia doszło w jednym z kościołów na terenie Oleśnica. Mężczyzna wszedł do świątyni, a jego uwagę przykuł pozostawiony futerał z gitarą. Widząc, że w pomieszczeniu nikogo nie ma, postanowił wynieść instrument. Po krótkim marszu stwierdził, że pieszo z gitarą nie jest wygodnie, więc wrócił do wnętrza i zabrał również rower, aby ułatwić sobie ucieczkę.
Plan nie był jednak idealny – chcąc sprzedać gitarę w lombardzie oddalonym o 30 km, mężczyzna musiał w końcu zostawić rower na jednym z osiedli z powodu zmęczenia. Tymczasem policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży i rozpoczęli działania operacyjne. Kluczowe okazało się nagranie z monitoringu, które pozwoliło ustalić wizerunek sprawcy.
Dzięki skutecznej pracy funkcjonariuszy, 26-latek został zatrzymany i przyznał się do popełnionego czynu. Łączna wartość skradzionych przedmiotów wynosi około 3 500 złotych. Rower udało się odzyskać, natomiast poszukiwania gitary trwają.
Za przywłaszczenie cudzej rzeczy mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Ostateczna decyzja w sprawie wymiaru kary należy do sądu.





