W miniony weekend gminy Dziadowa Kłoda i okolice żyły w rytmie kobiecej radości. Tradycyjne obchody Dnia Kobiet w czterech sołectwach – Dalborowicach, Dziadowej Kłodzie, Dziadowym Moście i Radzowicach – przyciągnęły tłumy pań, a atmosfera była tak dobra, że wielu panów otwarcie zazdrościło zaproszenia.
W każdej ze świetlic rozkręciła się prawdziwa impreza: dużo śmiechu, ulubiona muzyka, konkursy z humorem i tańce, które – jak zgodnie przyznają uczestniczki – „trwały, póki nogi dawały radę”.
Najbardziej wyczekiwanym momentem w każdej miejscowości było pojawienie się wójta Roberta Fryta. Gospodarz gminy tradycyjnie nie ograniczył się do krótkiego „wszystkiego najlepszego”, tylko osobiście obchodził stoły, składał indywidualne życzenia i – jak co roku – zbierał ogromne brawa oraz setki uśmiechów.
„To już tradycja, że w Dniu Kobiet wójt musi się pojawić. Jak nie przyjdzie, to znaczy, że coś się stało” – żartowały panie z Dziadowej Kłody.
Organizatorzy podkreślają, że tegoroczne imprezy pokazały, jak bardzo to święto wciąż jest ważne dla lokalnej społeczności. Nie chodzi tylko o kwiaty i upominki – to przede wszystkim okazja, by kobiety mogły na chwilę oderwać się od codzienności, spotkać się, pośmiać i poczuć, że są zauważane i doceniane.





