Dramatyczne wydarzenia w jednej z firm działających na terenie podoleśnickich Sokołowic. Pracownik firmy włamał się do pomieszczeń biurowo-socjalnych, by ukraść pieniądze koledze z pracy. Został jednak przyłapany na gorącym uczynku – i wtedy zaczęło się prawdziwe piekło.
Gdy złodziej zorientował się, że jest zdemaskowany, zaczął grozić całej rodzinie właściciela firmy – w tym dzieciom. Przerażeni właściciel, jego żona i dzieci uciekli z pomieszczenia i natychmiast wezwali policję.
Po przyjeździe patrolu 35-letni mieszkaniec powiatu oleśnickiego nie zamierzał się poddawać. Znieważał funkcjonariuszy, stawiał czynny opór, musiał zostać obezwładniony i skuty. Trafił prosto do policyjnego aresztu, a następnie – do zakładu karnego.
Jak się okazało, mężczyzna nie był przypadkowym złodziejem. Ma bogatą kartotekę kryminalną – wcześniej skazany m.in. za kradzieże i pobicie. Co więcej: był poszukiwany listem gończym do odbycia kary pozbawienia wolności.
Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy prowadzi teraz śledztwo w sprawie:
- włamania z zamiarem kradzieży,
- gróźb karalnych (w tym wobec nieletnich),
- czynnej napaści na funkcjonariuszy publicznych.
Śledczy sprawdzają, czy wszystkie czyny zostały popełnione w warunkach recydywy wielorakiej lub multirecydywy. Jeśli tak – grozi mu znacznie surowsza kara: nawet do 15 lat pozbawienia wolności.







