Nadzwyczajna sesja Rady Powiatu nie odbyła się... Pojawiło się na niej tylko 7 radnych opozycji (nie było Kazimierza Gębusia) oraz przewodniczący Rady Powiatu Jan Bronś i jedna radna z rządzącej koalicji - Magdalena Wiatr-Przybylska z Koalicji Obywatelskiej.
Aby obrady były ważne, w sesji musi wziąć udział minimum 12 rajców.
Szef Rady - indagowany przez Macieja Syciankę z PiS - stanowczo odrzucił zarzuty opozycji, że złamał statut, zwołując sesję później niż dwa dni przed planowanym terminem. Wyjaśnił, że statut został zmieniony w roku 2024 i żadnego terminu znowelizowany dokument w przypadku sesji nadzwyczajnej nie przewiduje.
Obecna władza miała dwa wyjścia: stanąć do debaty i bronić swoich decyzji lub uciec od tematu. Wybrała to drugie. Najwyraźniej uznano, że podjętych kroków nie da się obronić, stąd ta rejterada. Pozostaje również kwestia obecności członków Zarządu, którzy w czasie sesji powinni być w pracy. Będziemy tę sprawę wyjaśniać
- napisał na portalu społecznościowym Maciej Sycianko.
Po zamknięciu obrad przedstawiciele opozycji wygłosili kilka oświadczeń:
![Jan Bronś: Nie ma quorum, sesja się nie odbędzie [WIDEO] Jan Bronś: Nie ma quorum, sesja się nie odbędzie [WIDEO]](https://static2.olesnica24.com/data/articles/xl-jan-brons-nie-ma-quorum-sesja-sie-nie-odbedzie-1772788783.jpg)




