Radny Rady Miasta Oleśnicy Paweł Bielański (Oleśnica Razem) złożył na sesji interpelację w sprawie dramatycznego stanu ul. Pułaskiego (łącznik drogi) w Oleśnicy. Jak wynika z jego relacji i nagrania wideo dołączonego do posta na Facebooku, miejsce przypomina „istny armagedon” i „drogowe pobojowisko”.
Ulica została rozkopana kilka miesięcy temu w ramach inwestycji drogowej realizowanej przez Miasto Oleśnica. Obecnie teren jest w opłakanym stanie: leżą porozrzucane krawężniki, włazy kanalizacyjne, elementy studzienek, poprzewracane znaki drogowe. Wykopy zabezpieczono prowizorycznie drewnianymi paletami. Brak jakiejkolwiek tablicy informacyjnej – nie wiadomo, czy to plac budowy, czy porzucona inwestycja. Mieszkańcy twierdzą, że prace przerwano jeszcze w ubiegłym roku (2025), a bałagan trwa od kilku miesięcy.
„Chaos, bałagan i zagrożenie dla zdrowia mieszkańców – brak gospodarza na ul. Pułaskiego” – podsumowuje radny. Podkreśla, że przejazd karetek czy straży pożarnej jest praktycznie niemożliwy, a obok codziennie przechodzą piesi, w tym dzieci z pobliskiego przedszkola (na szczęście pod opieką wychowawczyń).
Inwestorem jest Miasto Oleśnica. W 2025 r. burmistrz ogłosił przetarg na przebudowę drogi – ul. Pułaskiego, który został rozstrzygnięty, a prace miały zakończyć się do końca roku budżetowego. Radny stawia tezę, że burmistrz nie ma pojęcia o skali zaniedbań, bo inaczej nie dopuściłby do takiego stanu rzeczy.
W interpelacji radny domaga się pilnych wyjaśnień od burmistrza: co spowodowało przerwanie prac, kiedy i w jakim zakresie inwestycja zostanie wznowiona oraz jakie natychmiastowe działania zostaną podjęte, by zabezpieczyć teren i zlikwidować zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa mieszkańców.





