Oleśnica zmienia się w „sypialnię Wrocławia” pełną betonu – alarmuje lokalny aktywista i społecznik Wiesław Mazurkiewicz. W swoim wpisie na Facebooku opisuje korki na kluczowych arteriach miasta i przewiduje, że sytuacja będzie się tylko pogarszać.
„Pierwszy raz stałem w korku od Ronda Jana Pawła II, do Ronda Żołnierzy Wyklętych i dalej przez światła” – relacjonuje Mazurkiewicz. Według niego to nie przypadek, lecz efekt celowego planowania przestrzennego nastawionego na zysk.
Główny zarzut aktywisty dotyczy intensywnej, zwartej zabudowy wielorodzinnej. Przypomina on, że za biurowcem Feniks właśnie wprowadzają się nowi lokatorzy – setki samochodów dojeżdżają do już zatłoczonych ulic. Kolejne dziesiątki rodzin planowane są w najbliższym czasie, bo na wolnych parcelach trwają lub kończą się budowy.
„Ściśle zwarta zabudowa, sam beton jest oszczędny w utrzymaniu i generuje wysoki budżet, zysk z podatku” – pisze aktywista. Dodaje, że problemy komunikacyjne w takich „betonozach” to norma w polskich miastach.
Mazurkiewicz wylicza stracone szanse: zamiast osiedla za Feniksem mogłaby powstać przychodnia, przedszkole, szkoła, parking lub skwer. Podobnie za szpitalem – priorytetem okazał się interes dewelopera.
Kolejny punkt zapalny to planowana wycinka zieleni na ul. Spacerowej. Aktywista wskazuje, że park (lub jego fragment) z pomnikiem przyrody ma zostać „przedłużeniem osiedla”, bo wszystkie tereny wokół zostały już sprzedane pod inwestycje mieszkaniowe.
„Przygotujcie się na Oleśnicę z korkami (sypialnie, osiedle z betonu Wrocławia), ale nie pozwólcie sobie wmówić, że jest to wasza wina, bo stać was na samochód” – apeluje Mazurkiewicz.





