Dojmujący chłód i wiatr potęgujący uczucie zimna wszystkim dają się we znaki. Na wyjątkowe, niespotykane od dawna, mrozy narzekają kierowcy, którzy nie mogą rano uruchomić swoich pojazdów. Powodów do radości nie mają także osoby pracujący na wolnym powietrzu.
Niestety, trzeba liczyć się z dużo większymi rachunkami za ogrzewanie.
Przysłowiowym światełkiem w tunelu są optymistyczne prognozy synoptyków. Od południa do Polski zbliża ciepły front. W piątek na Dolnym Śląsku przewiduje się temperaturę na poziomie 7-8 stopni.














