W Zespole Szkół Ponadpodstawowych im. Jarosława Iwaszkiewicza w Twardogórze wydarzyło się coś, o czym jeszcze długo będą mówić wszyscy trzecioklasiści… i nie tylko oni!
Półmetek klas trzecich technikum przeszedł najśmielsze oczekiwania. To nie był zwykły bal – to była prawdziwa eksplozja emocji, tańca, śmiechu i integracji, zanim ruszy maturalny maraton!
Od samego początku było wiadomo, że będzie gorąco. Część oficjalną poprowadziły z klasą dwie uczennice: Maria Adamowska i Joanna Śliwak – obie wcielone w role profesjonalnych konferansjerek. Ich powitanie wywołało oklaski i uśmiechy na całej sali. „Dziewczyny, macie to we krwi!” – pisali później w komentarzach ich koledzy.
A potem… zaczęło się szaleństwo! Parkiet dosłownie płonął. Trzecioklasiści tańczyli z wychowawcami, którzy – co najważniejsze – nie tylko przyszli, ale naprawdę dali czadu i bawili się razem z młodzieżą. Do tego rodzice, którzy pomogli w organizacji – od dekoracji po pomoc w bufecie – też w końcu wskoczyli na parkiet!
„To był ten moment, kiedy wszyscy zapomnieli o maturze, o klasówkach i o stresie. Po prostu… żyliśmy chwilą” – opowiada jeden z uczestników.
Organizatorzy nie kryją wzruszenia: „Dziękujemy każdemu, kto pomógł stworzyć tę magiczną atmosferę. To był półmetek, który na zawsze zostanie w naszych sercach.”






















